Mój Blog

Drzewko życia

Ponad 7 lat temu, w marcu 2008 roku na stronie internetowej The University of Texas in Austin opublikowano artykuł dotyczący projektu, którego założeniem było stworzenie pełnego drzewa życia. Czegoś, co nawet dzisiaj wydaje się problemem poruszanym wyłącznie w filmach z gatunku science-fiction.

Projekt "Drzewo Życia" finansowany przez amerykańską agencję rządową NSF (The National Science Foundation) miał na celu gromadzenie, sekwencjonowanie i opisywanie dziesiątek milionów organizmów. Wszystko po to, aby dowiedzieć się o relacjach ewolucyjnych między poszczególnymi gatunkami żyjącymi na Ziemi. Klasyfikowanie i grupowanie miało się odbywać na podstawie porównań sekwencji DNA każdego z badanych gatunków. Przewidywano, że w ciągu 10 lat, naukowcy będą mieć dostęp do czegoś na wzór znanego ze Star Trek'a TRICODERA, przenośnego urządzenia służącego do skanowania, analizy i zapisu danych.

Nie wiem, czy to dzięki projektowi realizowanemu miedzy innymi przez naukowców z Austin, ale takie skanujące, analizujące i zapisują "cacko" większość z nas nosi już w kieszeniach spodni, ewentualnie w torebkach. Idea projektu "Drzewo Życia" była jednak jeszcze bardziej technologicznie skomplikowana. Cel naukowców był jasny: urządzenie przenośne, które pobierze próbkę z NIEZNANEGO GATUNKU, szybko rozpozna jego sekwencję DNA, bezprzewodowo połączy się z bazą znanych gatunków i przez porównanie bardzo dokładnie dokona prognozy jego wskaźników ekologicznych.

Takie urządzenie miało by bardzo praktyczne zastosowanie. Na przykład podczas wizyty chorego (podkreślam, bo zdarza się, że niektórzy chodzą do lekarza bo lubią, a wcale nie muszą) pacjenta u lekarza. Wyobraźmy sobie, że doktor dzięki urządzeniu dokładnie wie, jaki wirus/ jaka bakteria w nas się rozwija i ma pewność, że to jest właśnie ta choroba, a nie inna. Z gabinetu wychodzimy wyleczeni, bo podano nam konkretne lekarstwo, które zwalczy odpowiedni szczep, który przyczynia się do osłabienia organizmu.

Od początku projektu minęło 12 lat i zdaje się, że nie jesteśmy oddaleni od takiego narzędzia o setki lat świetlnych. Przeciwnie. Warto zainteresować się dokonaniami brytyjskiej firmy Quantum DX [http://www.quantumdx.com] i urządzeniem Q-POC, nad którym pracują. Q-POC ma mieć możliwość dowiedzenia się, co nam dolega w maksymalnie 15 minut. Ostatnio o nim pisał magazyn BBC FOCUS.

Podstawą działania urządzenia miałoby być "drzewo życia" a konkretnie kody genetyczne przypisane poszczególnym gatunkom oraz ewolucyjne relacje miedzy nimi. A to , że "drzewo życia" w ogóle istnieje przewidywał już Karol Darwin, który w "O pochodzeniu gatunków" (1859) pokazał, że miliony różnych gatunków ma źródło w jednym, wielokrotnie przekształcanym bycie.

Ponad 150 lat później od wydania przełomowej publikacji Darwina, panowie David Hillis, Derreck Zwickil i Robin Gutell stworzyli schemat, z jednej strony niezwykle użyteczny, z drugiej niesamowicie poruszający wyobraźnię. Przypatrzcie się uważnie jak wiele jest na świecie gatunków. Gdzieś wśród nich wszystkich, zaledwie malutką cząstkę stanowi Homo Sapiens. Dobrze zdać sobie sprawę, że nie mieszkamy na Ziemi sami, i pod względem struktury DNA jesteśmy nawet do kogoś podobni.

Kliknijcie tutaj: http://goo.gl/j9O2Nr i zobaczcie z bliska, gdzie znajduje się człowiek. Gwarantuję, że robi wrażenie.

Drzewo filogenetyczne stworzone przez Davida Hillisa, Derreck Zwickila i Robin Gutella


Na koniec pragnę nadmienić, że grafika pokazuje ewolucyjne relacje około 3000 gatunków, co nie jest nawet JEDNYM PROCENTEM wszystkich znanych i zamieszkujących Ziemię gatunków. To dorzućmy do tego jeszcze te nieznane. Prawda, że niewiarygodne?

1 komentarz :

  1. My merit casino - daccasino.com
    My 메리트 카지노 merit casino offers the best 바카라 사이트 bonuses, games, and most popular 1xbet slot machine games! You can win up to 500x your wager by simply depositing your winnings

    OdpowiedzUsuń

Mateusz Patera Designed by Templateism | MyBloggerLab Copyright © 2014

Autor obrazów motywu: richcano. Obsługiwane przez usługę Blogger.